Jurand Chałubiński

Diagnoza:

Całościowe zaburzenia rozwojowe.

Potrzeby:

Jak najszybsze wykonanie badania eeg (prywatnie) oraz równie szybka kontrola u neurologa. Kontynuowanie zajęć masaży rehabilitacyjnych, SI, dogoterapii w zwiększonym zakresie przez co najmniej pół roku. Turnus rehabilitacyjny z komorą hiperbaryczną.
Pomóżmy mu powiedzieć mama!
Początek akcji: 24-06-2016
Koniec akcji: 30-09-2017
potrzeba: 22600,00 zł / zebrano: 4212 zł (18.64%) / liczba wpłat: 30
4212 zł (18.64%)

Mam na imię Jurand. Mama urodziła mnie 26.11.2014 roku. Strasznie długo na mnie czekała i od razu wiedziałem, że kocha mnie najbardziej na świecie. I ja też chciałem jej powiedzieć jak mocno ją kocham. I trochę mi się udało :) Powiedziałem MAMA kiedy miałem 8 miesięcy. A ona tak strasznie się cieszyła!!!

Zawsze zachwycało ją to co robiłem mimo iż wymagało to nie tylko mojego ale i jej wysiłku. Rehabilitację rozpoczęliśmy w drugim miesiącu mojego życia. Rodzice wozili mnie na masaże, SI, basen. Pani masażystce, która przychodziła do domu zawsze robili dobrą herbatę. A mimo to kiedy miałem pół roku nie umiałem siadać, a kiedy miałem rok nie wstawałem sam. I nie mówiłem już mama… I chyba dlatego ona czasem cichutko płacze wieczorami. A ja nic jej nie umiem powiedzieć, nie przytulę się do niej żeby pocieszyć. Dopiero niedawno dowiedziałem się, że gdy wyciągnę do nich ręce rodziców to cieszy. Ale nie zawsze mi się udaje.

Właściwie nic nie mówię. Czasem tylko udaję samochodzik, a tata się zachwyca. Nie wiem czemu nie pamiętam już tych słówek, które pamiętałem kiedyś. Każda pani doktor mówi co innego: wzmożone napięcie mięśniowe, zbyt małe napięcie mięśniowe, autyzm, brak autyzmu… W jednym wszyscy się zgadzają: całościowe zaburzenia rozwojowe. Co znaczy, że walczyć trzeba na każdym froncie. Mama słucha i stara się zastosować kolejny pomysł, który ma mi pomóc. I trochę to działa. Siedzenie już mnie tak nie męczy i nawet zacząłem raczkować. Jednak przykurcze nóg i zwinięte piąstki przeszkadzają w codzienności. Teraz mamy pilnie zrobić eeg i znów odwiedzić neurologa, zwiększyć ilość zajęć SI i masaży, kontynuować dogoterapię. Powinienem iść do poradni badającej metabolizm i genetycznej. Mam się nauczyć, że przytulanie może być miłe, bo chyba wam nie powiedziałem, że nie lubię się przytulać. Tulę się tylko wieczorem do mamy i to tylko troszeczkę.

Tak ciężko jest nie móc powiedzieć niczego o tym co się czuje. Nie umiem powiedzieć, że zgłodniałem, że chce mi się pić. Nie umiem powiedzieć ani pokazać jak bardzo kocham rodziców. A bardzo, bardzo bym chciał!!!

Niestety wszystkie zabiegi kosztują. Rodzice robią wszystko aby zebrać dla mnie te pieniążki jednak wciąż potrzebne są kolejne i kolejne, bo ja wciąż rosnę i moje opóźnienie jest coraz większe.

Dlatego proszę, pomóżcie mi się rozwijać i poznać świat z lepszej perspektywy!

 

Będziemy wdzięczni za każdą pomoc przekazaną na naszego Podopiecznego.

 

 

 

Fundacja Podwójne Szczęście
KRS 0000508687
NIP: 796-296-47-79
ul. Orląt Lwowskich 4 m 1, 26-600 Radom

fundacjaps@poczta.fm
537 277 774 - Marta Grylak
792 811 577 - Monika Fijałkowska
783 658 711 - Mariusz Grylak